Dlaczego nie ma emoji marihuany?
SPOŁECZNOŚĆ

Dlaczego nie ma emoji marihuany?

Strach przed promocją zioła i pomyłki z papierosem: czemu w klawiaturze nie ma liścia konopi i jak ludzie sobie z tym radzą.

AUTOR Redakcja CosechaLibre2 MIN CZYTANIA

Oficjalnego emoji marihuany nie ma, najpewniej dlatego, że twórcy boją się promowania zioła, zwłaszcza wśród młodych, i tego, że osobny znaczek myliłby się z emoji papierosa. Ludzie radzą sobie po swojemu: buźkami, kombinacjami innych emoji i hasłami w stylu „420 friendly”. Emoji stały się kolorowym językiem do wyrażania emocji, a mimo coraz większej akceptacji i legalizacji konopi w wielu krajach ziela w klawiaturze dalej brak. Sprawdzamy, czemu tak jest i jak użytkownicy to obchodzą.

Emoji marihuany: nieobecność, którą widać

Kultura konopna się zmienia i zyskuje akceptację, więc fani zioła szukają sposobów, żeby przemycić jego symbole do cyfrowych rozmów. Ale mimo ogromnego wyboru emoji oficjalnego znaczka marihuany wciąż nie ma.

Emoji papierosa a emoji marihuany

Prawdopodobnym powodem braku emoji marihuany jest obawa przed promowaniem palenia, zwłaszcza wśród młodzieży. Emoji papierosa istnieje, ale wszyscy używają go do zwykłych fajek. Osobny znaczek dla zioła mógłby wprowadzać zamieszanie w komunikacji.

Zjarana buźka i inne kreatywne emoji

Choć oficjalnego emoji marihuany brak, użytkownicy znaleźli kreatywne sposoby, żeby pokazać sympatię do rośliny. Popularna jest „zjarana buźka”, która dobrze oddaje wyluzowany, wesoły stan po zielu. Oficjalnych emoji bonga ani liścia konopi za to nie ma.

Emoji z klawiatury i hasła na WhatsAppa

Skoro nie ma konopnych emoji, ludzie sięgają po emotki pisane z klawiatury i hasła kojarzone z zielem. Teksty w stylu „420 friendly” albo „Stay high” krążą po WhatsAppie i innych komunikatorach jako znak, że ktoś jest w temacie.

Czy emoji marihuany kiedyś się pojawi?

Legalizacja marihuany posuwa się naprzód w różnych częściach świata, więc może kiedyś doczekamy się konopnych emoji. Pozwoliłyby jaśniej i bez dwuznaczności pokazać sympatię do zioła. A do tego czasu użytkownicy dalej będą kombinować, jak wyrazić w sieci swoją miłość do marihuany.