Hermafrodyta w kwitnieniu: wynieść, oskubać czy ściąć wcześniej?
UPRAWA

Hermafrodyta w kwitnieniu: wynieść, oskubać czy ściąć wcześniej?

Decyzja zależy od tygodnia kwitnienia i liczby bananów. Do tego odpowiedź, czy sadzić nasiona z hermy.

AUTOR Redakcja CosechaLibre4 MIN CZYTANIA

Co zrobić z hermafrodytą marihuany, zależy od tego, kiedy go złapiesz. Na początku kwitnienia roślinę się usuwa, w środku kwitnienia oskubujesz pojedyncze męskie kwiaty albo wynosisz całą roślinę, a pod koniec ścinasz wcześniej albo wyrywasz jeden-dwa „banany” i czekasz. Hermafrodyta to roślina, która ma i męskie, i żeńskie organy, więc może zapylić samą siebie i sąsiednie rośliny.

Skutek: topy pełne nasion, słabsza moc i mniejszy plon.

Roślina marihuany w kwitnieniu sprawdzana pod kątem męskich kwiatów

Znalazłeś hermafrodytę: od czego zacząć?

Hermafrodytyzm u konopi potrafi narobić w uprawie poważnych szkód, bo uderza i w jakość, i w plon. Kluczowe jest, żeby wyłapać takie rośliny na czas, zanim zapylą siebie albo sąsiadów. Niżej masz, jak działać, kiedy trafisz na hermafrodytę, i jakie rozwiązania sprawdzają się najlepiej.

Jak rozpoznać hermafrodytę

Od pierwszych dni kwitnienia regularnie i dokładnie oglądaj swoje samice, szukając męskich kwiatów. Zwykle łatwo je wypatrzyć: są jaskrawożółte i podłużne, wyglądają jak malutkie banany. Przy okazji takiego przeglądu wyłapiesz też szkodniki, owady, roztocza czy pleśń, co pomaga trzymać całą uprawę w dobrej formie.

Hermafrodyta na początku i w środku kwitnienia

Jeśli widzisz, że roślina ma i męskie, i żeńskie kwiaty już na starcie kwitnienia, najlepiej od razu wynieść ją z uprawy. Bardzo prawdopodobne, że zapyli samą siebie i rośliny obok, a wtedy cierpią całe zbiory.

Jeśli natomiast cechy hermafrodyty wychodzą w pełni kwitnienia, masz dwie opcje, zależnie od tego, jak poważna jest sprawa:

1. Jeśli męskich kwiatów jest mało:

Kiedy hermafrodyta ma tylko kilka męskich kwiatów, możesz spróbować usunąć je ręcznie pęsetą. Wtedy trzeba oglądać roślinę codziennie i pilnować, czy nie wyskakują nowe. Ta metoda działa, jeśli trzymasz sytuację w ryzach i nie dopuścisz, żeby męskie kwiaty wypuściły pyłek.

2. Jeśli męskich kwiatów jest dużo:

Kiedy roślina wypuszcza sporo męskich kwiatów, najbezpieczniej wynieść ją z uprawy w całości. Męskie kwiaty łatwo pylą, a to uderza nie tylko w tę jedną roślinę, ale też we wszystkie dookoła. Efekt: zbiory pełne nasion i kiepskiej jakości.

Hermafrodyta pod koniec kwitnienia: szybszy zbiór czy pęseta?

Jeśli roślina robi się hermafrodytą w ostatniej fazie kwitnienia, masz dwie drogi:

  • Zbiór od razu: jeśli męskich kwiatów jest już średnio dużo albo są mocno rozwinięte, najlepiej ściąć roślinę jak najszybciej, zanim pyłek pójdzie w powietrze i zniszczy zbiory.
  • Ręczne usuwanie męskich kwiatów: jeśli widzisz tylko jeden albo dwa, możesz je wyrwać i pozwolić roślinie dojrzewać dalej, aż dojdzie do idealnego momentu zbioru.

Czy nasiona z hermafrodyty są zdolne do kiełkowania? I czy warto je sadzić?

Wielu growerów prędzej czy później trafia na hermafrodyty w swojej uprawie. Takie rośliny zwykle zapylają same siebie, ale mogą też zapylić sąsiednie. Jeśli znalazłeś nasiona w topach, pewnie zastanawiasz się, czy w ogóle wykiełkują i czy jest sens je sadzić. Poniżej odpowiedzi i to, co z nich wynika.

Czy nasiona z hermafrodyty kiełkują?

Tak, nasiona z hermafrodyty są żywe, czyli mogą wykiełkować i urosnąć. Tyle że bardzo prawdopodobne, że z nich też wyjdą hermafrodyty.

Takie rośliny będą miały genetyczną skłonność do wypuszczania i męskich, i żeńskich kwiatów, co odbija się na jakości topów: najpewniej się zapylą, zrobią nasiona i obniżą wartość zbiorów.

Top marihuany odmiany Haze

Czy nasiona z samicy zapylonej przez hermafrodytę też będą hermafrodytami?

Kiedy hermafrodyta zapyli samice obok, nasiona z nich też mogą sprawiać kłopoty. Mogą dać zarówno samice, jak i hermafrodyty. Problem w tym, że prawdziwej samicy od hermafrodyty nie odróżnisz, dopóki nie zaczną kwitnąć, czyli najpierw włożysz w nie czas, pracę i kasę, a dopiero potem zobaczysz, co z nich naprawdę jest.

Kiedy zaczną kwitnąć, może się okazać, że część wypuszcza męskie kwiaty, a wtedy musisz cały czas pilnować i wyrywać je, żeby nie doszło do zapylenia. To męczące i często nic nie daje, bo męskie kwiaty potrafią sypnąć pyłkiem, zanim zdążysz je usunąć.

Czy warto kiełkować nasiona z hermafrodyty?

W większości przypadków kiełkowanie nasion z roślin, które były hermafrodytami, to zły pomysł. Owszem, coś z nich wyrośnie, ale ryzyko, że będą hermafrodytami i zepsują ci zbiory, jest wysokie. Prowadzenie hermafrodyty przez ciągłe wyrywanie męskich kwiatów to zwykle syzyfowa praca i często na nic.

Zamiast męczyć się z takimi nasionami, dużo prościej i skuteczniej jest zacząć od nasion regularnych i odsiać samce albo wziąć nasiona feminizowane lub sprawdzone klony. Masz wtedy więcej pewności i oszczędzasz czas i nerwy, bo nie musisz się martwić męskimi kwiatami i całym bałaganem, który za sobą ciągną.