Jak uprawiać feminizowane: 8 rad od podlewania po fosfor i potas
UPRAWA

Jak uprawiać feminizowane: 8 rad od podlewania po fosfor i potas

Fotoperiod 18/6 i 12/12, woda, wilgotność, temperatura, światło i nawozy: praktyka uprawy z nasion feminizowanych w jednym miejscu.

AUTOR Redakcja CosechaLibre5 MIN CZYTANIA

Rady do uprawy z nasion feminizowanych razem z @bsfseeds 

Feminizowane prowadzi się jak każdą roślinę fotoperiodyczną: we wzroście 18 godzin światła, a żeby zakwitły, przestawiasz na 12/12. Do tego pilnujesz, żeby podłoże ani nie wyschło, ani nie pływało, trzymasz 20–22 °C i dajesz azot we wzroście, a fosfor i potas w kwitnieniu. Kto zaczyna przygodę z konopiami, ma tysiąc pytań, a strach przed pierwszą uprawą, przed tym, że rośliny nie urosną albo padną, bywa spory.  

Tam, gdzie uprawa na własny użytek jest legalna, najczęściej poleca się na start właśnie nasiona feminizowane, bo dają zbiory bez niespodzianek.

Ale czym właściwie są nasiona feminizowane? To nasiona, które mają całkowicie wyeliminować ryzyko, że wyrośnie samiec. Mimo to wymagają tej samej troski i warunków co regularne, bo tak samo zależą od fotoperiodu: żeby weszły w kwitnienie, trzeba zmienić światło z 18 na 12 godzin na dobę. W środku to grower decyduje, kiedy przestawić fotoperiod, i sam ustala, jak długo trwa wzrost. W odróżnieniu od samców samice robią topy z THC.

Samica konopi z nasion feminizowanych w kwitnieniu

A jak powstają nasiona feminizowane? 

Najczęściej wykorzystuje się samice ze skłonnością do hermafrodytyzmu, czyli takie, które pod presją potrafią wypuścić męskie kwiaty. Genomu nikt tu nie zmienia, chodzi o to, jak roślina reaguje na stres.

Najpierw wybiera się samice i wystawia je na stres hormonalny. Jak? Uprawia się je w niekorzystnych warunkach, w których nie mają jak się rozmnożyć: na przykład przy przerywanych cyklach światła albo z cięciem, które zachęca je do wypuszczenia męskich kwiatów.

Pod wpływem stresu, w ramach mechanizmu przetrwania, część roślin wypuszcza woreczki pyłkowe, żeby zapylić własne żeńskie kwiaty, czyli pokazuje skłonność do hermafrodytyzmu. Pyłek z tych woreczków niesie chromosom X, a nie Y jak u zwykłego samca, więc po zapyleniu żeńskich kwiatów powstają nasiona feminizowane z chromosomami XX. Cały ten proces pozwala w 99,9% przypadków mieć pewność, że z takich nasion wyrosną samice.

Jedyny minus: nasiona mogą odziedziczyć po roślinie skłonność do hermafrodytyzmu, co obniża ich skuteczność. Dlatego wielu growerów sięga po różne związki srebra, na przykład roztwór tiosiarczanu srebra (STS), który po oprysku wywołuje u rośliny stres hormonalny, ale zmniejsza ryzyko, że potomstwo będzie hermafrodytami.

Kilka cech feminizowanych

Warto znać te nasiona, żeby wiedzieć, czego się po nich spodziewać. 

Przy przejściu w kwitnienie feminizowane w środku wymagają ręcznej roboty: trzeba przestawić światło z 18 na 12 godzin. Na zewnątrz zależą od stałego kalendarza: na półkuli północnej sadzi się je od marca do czerwca, a zbiera od września do listopada.

Feminizowane mają dłuższy cykl życia niż automaty. Dlatego wymagają więcej doświadczenia i podstawowej wiedzy, żeby uniknąć szkód i niespodzianek w trakcie uprawy. W środku za to masz kontrolę nad rozwojem roślin: możesz wydłużyć wzrost i opóźnić kwitnienie, jeśli pojawi się jakiś problem albo niedobór składników.

Fajne jest to, że możesz je przycinać na różne sposoby, żeby kontrolować wysokość i kształt roślin, czego z automatami raczej się nie robi. Dlatego dłuższy wzrost albo wcześniejszy wysiew pozwalają uzyskać większe rośliny.

Jeśli chodzi o stosunek kielichów do liści, wygrywają feminizowane, bo automaty zwykle mają więcej liści, co utrudnia trymowanie przy zbiorach.

Topy feminizowanych, zwłaszcza indik, są ładnie zbite. Do tego mają więcej żywicy wokół kwiatów, a więc intensywniejszy smak i aromat. Automaty z kolei, przez geny ruderalis, zwykle mają mniej THC niż odmiany fotoperiodyczne. 

8 rad do uprawy z nasion feminizowanych

1. Nie dopuść do przesuszenia:

Przy uprawie z nasion feminizowanych bardzo ważne jest, żeby roślina nie wyschła. Trzymaj odpowiedni poziom wody.

2. Nie utop uprawy:

Podlewanie to podstawa, ale ustal właściwą ilość wody, żeby roślina nie dostawała jej za dużo.

3. Rozważ hydroponikę:

to jeden z najlepszych sposobów, żeby rośliny miały cały czas odpowiednią ilość wody.  

4. Pilnuj wilgotności:

jak w każdej uprawie, wilgotność to klucz. We wzroście powietrze powinno mieć około 60% wilgotności lub trochę więcej, a w kwitnieniu warto ją obniżyć, żeby nie zaprosić pleśni do topów.

5. Trzymaj właściwą temperaturę:

Za duże ciepło szkodzi rozwojowi rośliny. Dlatego radzimy trzymać średnią temperaturę w granicach 20–22 °C.

6. Dobierz właściwe światło:

Często słychać, że światło o samej czerwonej barwie może stresować rośliny. Dlatego polecamy światło białe (pełne spektrum) albo niebieskawe.

7. Daj azot:

Żeby roślina rosła i rozwijała się naturalnie, warto podawać nawozy z azotem, ale z wyczuciem, żeby nie przesadzić.

8. Utrzymuj poziom fosforu i potasu:

Oprócz azotu w kwitnieniu roślinie bardzo służą fosfor i potas.

 

Jeśli szukasz euforycznego, energetycznego działania, możesz postawić na feminizowane sativy, takie jak Amnesia Bilbo, Kali Mist, Sweet Tooth czy Hawaiian Snow. Jeśli natomiast chcesz czegoś kojącego i rozluźniającego, wybierz feminizowane indiki, takie jak Blueberry, Kritikal Bilbo, California Hashplant czy Blue Cheese.

Jak w każdej uprawie, trzeba dbać o rośliny i wiedzieć, czego potrzebują, żeby rosły mocne. Z tymi radami i odrobiną wiedzy twoje feminizowane będą obiektem zazdrości innych growerów. 

Ile rośnie feminizowana?

To, ile rośnie feminizowana roślina marihuany, zależy od kilku rzeczy: genetyki nasiona, warunków, metody uprawy i tego, jak o nią dbasz. Średnio miesięczna samica ma zwykle 20–30 cm. Od tego momentu dalej rośnie wegetatywnie, a kiedy osiągnie dojrzałość płciową, zaczyna budować topy. Nasiona feminizowane są popularne, bo dają same samice, które zrobią topy. Mimo to regularnie oglądaj rośliny, żeby wyłapać objawy hermafrodytyzmu i nie dopuścić do zapylenia i nasion.

Jak uprawiać feminizowane w środku?

Do uprawy feminizowanych w środku zacznij od dobrych, sprawdzonych nasion feminizowanych. Potem stwórz odpowiednie warunki: stałą temperaturę, dobrą wentylację i porządne oświetlenie. We wzroście światło powinno świecić od 18 do 24 godzin na dobę, a w kwitnieniu 12 godzin. Daj roślinom potrzebne składniki, takie jak azot, fosfor i potas, żeby rosły zdrowo. Kontroluj też pH i EC wody do podlewania, żeby uniknąć przenawożenia albo niedoborów. I na koniec pilnuj wilgotności i podlewania, żeby nie zaprosić grzybów ani pleśni.