Jak wzmocnić korzenie marihuany: tlen, temperatura, woda i nawozy
UPRAWA

Jak wzmocnić korzenie marihuany: tlen, temperatura, woda i nawozy

Nie widać ich, bo siedzą w ziemi, ale to korzenie decydują o tym, jak roślina rośnie i jak długo pociągnie.

AUTOR Redakcja CosechaLibre7 MIN CZYTANIA

Żeby wzmocnić korzenie marihuany, musisz im zapewnić cztery rzeczy: tlen (przewiewne podłoże), łagodną temperaturę 18–24 °C, rozsądne podlewanie i składniki odżywcze, zwłaszcza fosfor i wapń. Choć siedzą pod ziemią i ich nie widać, korzenie mają ogromny wpływ na wzrost i długość życia rośliny: trzymają ją prosto i mocno zakotwiczoną, ale też pobierają z gleby wodę i sole mineralne.

Jak u każdej rośliny, korzeń to podstawa układu pokarmowego konopi: jeśli nie odżywia się dobrze, pojawiają się niedobory, roślina słabnie tak, że traci odporność, a cały jej rozwój zwalnia.

Jak wyglądają zdrowe korzenie? 

Korzenie trudno zobaczyć, bo jak wiadomo, żyją w podłożu. Ale przy przesadzaniu zauważysz, że zdrowe korzenie są mlecznobiałe i nie mają żadnego szczególnego zapachu. 

Chore korzenie są za to brązowe, mocno śmierdzą i są pokryte czymś w rodzaju „śluzu”. To oznaki gnicia, zwykle od przelewania albo słabego drenażu.

To nie jedyna rzecz, na którą warto patrzeć: ważne jest też, jak bardzo się rozgałęziły i ile podłoża zajęły.

Jeśli przy przesadzaniu widzisz, że korzenie nie zajęły całej doniczki, może to znaczyć, że przesadzasz za wcześnie albo że korzenie nie rozwijają się jak trzeba.

Jak mieć zdrowe korzenie marihuany? 

Żeby korzenie dobrze rosły i miały siłę na wszystkie etapy uprawy, potrzebują czterech podstawowych rzeczy: tlenu, odpowiedniej temperatury, wody i składników odżywczych.

Jeśli ogarniesz dostępność tych elementów w podłożu, będziesz mieć zdrowe i mocne korzenie:

1. Tlen:

Może to brzmi dziwnie, ale rośliny potrzebują tlenu także pod ziemią, bo korzenie oddychają. 

Tylko skąd go biorą? Korzenie pobierają tlen z podłoża przez struktury zwane przetchlinkami, które pozwalają na wymianę gazową między tkankami rośliny a otoczeniem.

Dlatego podłoże musi być przewiewne i dlatego nie polecamy gliniastej ani zbitej ziemi. 

Niektóre dodatki, jak perlit czy wermikulit, poprawiają napowietrzenie podłoża, a niektórzy dają w tym celu warstwę piasku na dno doniczki. Wszystko zależy od tego, jak prowadzisz uprawę.

Jeśli korzenie nie dostają dość tlenu, pobierają mniej wody i składników, zaczynają gromadzić toksyny, a jeśli problem trwa, w końcu obumierają.

2. Temperatura:

Korzenie konopi zawsze wolą umiarkowane temperatury, w granicach mniej więcej 18–24 °C. W uprawie indoor podstawą jest dobra wentylacja: nawiew, wyciąg i wentylatory, żeby powietrze w growboxie dobrze krążyło.

W uprawie outdoor bardzo pomaga ściółka albo rośliny okrywowe. Łagodzą działanie słońca, ograniczają parowanie wody i pozwalają lepiej trzymać temperaturę. Często poleca się na ściółkę słomę, suche liście albo rozdrobnione drewno.

Inny sposób na obniżenie temperatury to zamiana czarnych doniczek na białe albo rozciągnięcie nad uprawą siatki cieniującej.

3. Woda:

Z podlewaniem łatwo się pogubić. Zasada jest jednak taka, że im mocniejsze korzenie i większa roślina, tym stopniowo więcej wody.

Na początku, przy siewkach, 50–100 ml wystarczy spokojnie na parę dni. W kwitnieniu roślina outdoor może za to pić 2–5 l dziennie, zależnie od doniczki.

Ale podlewanie to nie tylko lanie wody, trzeba to robić z głową: lej wokół łodygi, ale trochę też poza zasięgiem, w którym szacujesz, że są korzenie, żeby zachęcić je do zajmowania większej przestrzeni i sięgania po inne składniki w podłożu.

4. Składniki odżywcze:

są bardzo ważne nie tylko dlatego, że napędzają wzrost w wegetacji i kwitnienie, ale też dlatego, że pomagają roślinom wykształcić zdrowe korzenie. 

Dwa kluczowe składniki dla konopi to fosfor i wapń, bo grają główną rolę w rozwoju korzeni: wzmacniają je i jednocześnie zachęcają roślinę do wypuszczania nowych.  

Problemy z korzeniami i jak je rozwiązać: 

1. Za dużo albo za mało wody:

każda skrajność jest zła, a zdarza się głównie początkującym growerom. Objawy? Roślina więdnie, a żeby sprawdzić, o który przypadek chodzi, podnieś doniczkę i oceń jej wagę.

Jeśli jest lekka, a podłoże suche, podlewasz za mało; jeśli jest ciężka, a ziemia od dni jest mokra, podlewasz za dużo.

Rozwiązanie jest jedno i najprostsze: zwiększ albo zmniejsz ilość wody.

Żeby do tego nie dopuścić, masz dwie opcje. Pierwsza: podlewaj ilością wody równą 1/4 objętości doniczki. Druga: zważ doniczkę zaraz po podlaniu i podlej ponownie dopiero wtedy, kiedy straci 60–75% wagi wody, którą przybrała przy podlewaniu. 

Przelewanie może mieć też inną przyczynę: słaby drenaż. Upewnij się, że doniczki mają w dnie otwory, przez które może wypływać woda. 

2. Przenawożenie (przypalenie nawozami):

Nawozy potrafią mocno pomóc, żeby rośliny szybciej rosły i robiły topy, których nikt by się nie powstydził. Ale przenawożenie może poważnie uszkodzić korzenie i zahamować ich wzrost.

Początkujący growerzy często myślą, że im więcej nawozu, tym większe rośliny. To duży błąd, bo jak wszystko, konopie mają swoje limity pobierania, a przesada tylko blokuje składniki.

Przenawożenie może też wynikać z niespodziewanego gromadzenia się soli na dnie doniczki. Rozwiązaniem jest sprawdzenie EC (przewodności elektrycznej roztworu), żeby zobaczyć, czy sole się kumulują. W wegetacji EC powinno mieścić się między 0,8 a 1,2, a w kwitnieniu między 1,2 a 2,0. Jeśli twoja roślina wychodzi poza te zakresy i widać problemy, najlepiej przepłukać korzenie wodą w ilości co najmniej 4 objętości doniczki.

Kiedy zobaczysz, że roślina dochodzi do siebie i nabiera sił, wracaj do nawozów stopniowo, zaczynając od najniższej dawki zalecanej przez producenta.

3. Gnijące korzenie: co z tym zrobić

Zgnilizna korzeni, jak sama nazwa mówi, kończy się chorymi i gnijącymi korzeniami. Zwykle dzieje się tak, kiedy namnażają się szkodliwe bakterie i grzyby (jak pythium), którym dobrze w przelanej ziemi albo stojącej wodzie.

U siewek widać to głównie po tym, że łodyga robi się bardzo cienka, a u większych roślin po tym, że więdną, żółkną i brzydko pachną.

Niestety na tym etapie trudno je uratować, ale warto spróbować: przesadź chorą roślinę do świeżej ziemi w wyparzonej doniczce.

Jeśli przy przesadzaniu zauważysz, że roślina ma mało korzeni, możesz pomóc jej rozbudować system korzeniowy hormonem ukorzeniającym, przy kiełkowaniu nasion albo sadzeniu klonów. 

Wzmacnianie korzeni, jak każdy etap wzrostu i rozwoju rośliny, ma ogromne znaczenie dla tego, żeby wszystko poszło jak po maśle. I jak każde zadanie wymaga od growera uwagi na kilka czynników, które mogą pomóc albo zaszkodzić twojej roślinie. 

Weź sobie do serca wszystkie rady z tego tekstu i wyhoduj rośliny, że szczęka opadnie. 

Jak zrobić domowy stymulator korzeni?

  1. Klonowanie: jednym ze sposobów na pobudzenie wzrostu korzeni jest klonowanie. Bierzesz sadzonkę z rośliny matki i wsadzasz ją w specjalne podłoże, które pobudza ukorzenianie. Zestawy do klonowania znajdziesz w sieci albo w sklepach ogrodniczych.
  2. Moczenie korzeni: ta metoda polega na moczeniu korzeni rośliny w roztworze wody i składników odżywczych. Napełnij pojemnik wodą i dodaj dobrej jakości nawóz, na przykład gotowy stymulator korzeni. Potem mocz korzenie w roztworze przez kilka godzin, zanim posadzisz roślinę na stałe miejsce.
  3. Kompost: kompost to naturalny sposób na pobudzenie wzrostu korzeni. Możesz zrobić go sam w domu, mieszając w kompostowniku materię organiczną, jak resztki jedzenia, suche liście i ziemię. Potem nawoź nim rośliny.
  4. Hormony ukorzeniające: kupisz je w sklepach ogrodniczych i skutecznie pobudzają wzrost korzeni. Po prostu zanurz końcówki sadzonek w roztworze hormonu, zanim posadzisz je na stałe miejsce.

Kiedy stosować stymulator korzeni?

Stymulator korzeni stosuje się głównie na początkowych etapach uprawy, czyli przy siewie nasion i przesadzaniu. Jego główne zadanie to wspieranie zdrowego rozwoju systemu korzeniowego.

Dodając stymulator do podłoża, przyspieszasz i wzmacniasz ukorzenianie siewek, dzięki czemu szybciej się zadomawiają i sprawniej pobierają składniki odżywcze.

Przy przesadzaniu stymulator korzeni pomaga zmniejszyć stres rośliny i pobudza tworzenie nowych korzeni, co ułatwia przyzwyczajenie się do nowego miejsca i ogranicza szok po przesadzeniu. Przy rozmnażaniu z sadzonek pomaga im szybko i skutecznie się ukorzenić, więc rośnie szansa, że klonowanie się uda.

Takie produkty zawierają zwykle mieszankę witamin, aminokwasów i hormonów roślinnych, które pobudzają wzrost korzeni i wzmacniają cały system korzeniowy.