Manuel Belgrano: pierwszy hodowca konopi w Argentynie?
NEWSY

Manuel Belgrano: pierwszy hodowca konopi w Argentynie?

Twórca argentyńskiej flagi widział w konopiach sposób na biedę: płótno, żagle i liny. Mało znana historia z drugiego końca świata.

AUTOR Redakcja CosechaLibre3 MIN CZYTANIA

Manuel Belgrano, konopie i historia marihuany w Argentynie

Manuel Belgrano, bohater argentyńskiej niepodległości i twórca flagi tego kraju, był jednym z pierwszych, którzy promowali tam uprawę konopi, i to z czysto ekonomicznych powodów: płótno, żagle i liny. Przypomina o tym świetna książka argentyńskiego dziennikarza Fernanda Soriana „Marihuana. La historia. De Manuel Belgrano a las copas cannábicas” („Marihuana. Historia. Od Manuela Belgrana po konopne puchary”), która przenosi nas do Argentyny skupionej przede wszystkim na wzroście gospodarczym. Wszystko zaczynało się od analizy, co warto uprawiać, co eksportować, a co importować. Konopie trafiły do tej dyskusji, bo Belgrano mocno się nimi interesował. Twórca argentyńskiej flagi studiował prawo w Hiszpanii, gdzie skończył studia w wieku 18 lat. Poza tym, że był prawnikiem, był też ekonomistą, dziennikarzem, politykiem, dyplomatą i wsławił się jako dowódca wojskowy w Argentynie, Paragwaju i Górnym Peru (dzisiejszej Boliwii). Urodzony rewolucjonista, był wśród pierwszych, którzy parli do obalenia hiszpańskiego wicekróla i popchnęli do przodu rewolucję majową z 1810 roku. Nas jednak interesuje jego związek z konopiami, a ten zaczyna się, kiedy Hiszpania wysyła Belgrana z powrotem nad La Platę, licząc, że będzie tam miała sojusznika. Tyle że on, widząc straszną biedę i głód, rozumie, że ten naród zasługuje na wolny kraj. Z jego własnych pism (w wolnym przekładzie): „Nikt nie wątpi, że państwo, które w największej doskonałości opanuje prawdziwą uprawę swojej ziemi, jest prawdziwym krajem szczęścia, bo w nim znajdzie się prawdziwe bogactwo”.

Manuel Belgrano i liść konopi

Jego zainteresowanie rośliną było ekonomiczne, bo jak sam mówił: ziemia bogata w uprawy to bogata ziemia, a duża uprawa w tamtych czasach była niesamowicie opłacalna. Belgrano wierzył, że uprawa konopi skończy z biedą, bo robiono z nich tkaniny, żagle i liny, kluczowe przy budowie statków. Legenda głosi, że Manuel wymieniał się wiedzą o roślinie ze swoim chilijskim powiernikiem Manuelem de Salasem, który przysyłał mu nasiona. Belgrano miał nawet napisać poradnik uprawy z terminami siewu i zbiorów oraz wskazówkami, jak dbać o roślinę. A czy spróbował też jej kwiatów? Tego się już nie dowiemy.

Kiedy marihuana dotarła do Argentyny?

Marihuana, czyli konopie do palenia, dotarła do Argentyny na początku XX wieku. Uważa się, że przywieźli ją imigranci z krajów takich jak Meksyk i Paragwaj. W tamtym okresie uprawiano ją głównie na północy kraju, gdzie klimat sprzyjał jej wzrostowi. Od tego czasu jej obecność i użycie rozlały się po całym kraju, zarówno w celach rekreacyjnych, jak i medycznych. Warto dodać, że w Argentynie marihuana poza użyciem medycznym jest uznawana za nielegalną, a jej używanie i dystrybucję reguluje prawo.

Jaka jest historia konopi w Argentynie?

Historia marihuany w Argentynie sięga XX wieku, kiedy roślinę przywieźli imigranci z Meksyku i Paragwaju. Na początku używano jej głównie w celach kulturowych i tradycyjnych w niektórych społecznościach. Według niektórych źródeł w latach 40. doceniono jej właściwości lecznicze i wykorzystywano ją do produkcji leków i preparatów farmaceutycznych. Dużo wcześniej, bo już w 1924 roku, Argentyna uchwaliła pierwszą ustawę o środkach odurzających. Według autorów tego tekstu objęła ona także konopie, ale nie jest to pewne: część historyków datuje zakaz marihuany na późniejsze przepisy. Tak czy inaczej, od tamtej pory polityka wobec narkotyków była coraz bardziej restrykcyjna, a kontrola i represje przybrały na sile. W latach 60. i 70. marihuana znów zyskała popularność w Argentynie, zwłaszcza w ruchu kontrkultury. Represyjna polityka i traktowanie konopi jako nielegalnej substancji ograniczały jednak dostęp do niej i jej szersze użycie. W ostatnich latach postrzeganie i regulacje dotyczące konopi w Argentynie poszły do przodu. Promuje się medyczne zastosowanie rośliny, a w kraju toczą się debaty o legalizacji i uregulowaniu użycia rekreacyjnego. Choć marihuana poza celami medycznymi wciąż jest tam nielegalna, Argentyna wyraźnie zmieniła podejście do tej rośliny, a temat nadal budzi dyskusje w argentyńskim społeczeństwie.