Zimno a marihuana: przy jakiej temperaturze korzenie zaczynają cierpieć
UPRAWA

Zimno a marihuana: przy jakiej temperaturze korzenie zaczynają cierpieć

Poniżej 20°C w powietrzu ziemia potrafi zejść do 16°C, a wtedy zaczynają się fałszywe niedobory. Co robi zimno i jaki ma plus.

AUTOR Redakcja CosechaLibre3 MIN CZYTANIA

Przy zimnie w uprawie nie chodzi o to, przy ilu stopniach marihuana zamarznie, tylko od kiedy zaczyna cierpieć, a ten próg dotyczy korzeni: jeśli minimalna temperatura w uprawie spada poniżej 20°C, wilgotna ziemia w doniczce może zejść do 16°C, a wtedy roślina zaczyna pokazywać objawy niedoborów. Zimno spowalnia wzrost, odbarwia liście i daje mniejsze topy, ale ma też dobrą stronę: chroni terpeny i potrafi zabarwić rośliny na fioletowo.

Konopie są wrażliwe na gwałtowne wahania temperatury, a jeśli zrobi się im za zimno, ich rozwój może na tym ucierpieć.

Więc kiedy robi się dla marihuany za zimno? I co się dzieje, kiedy marznie?

Młoda roślina marihuany w uprawie

Co zimna ziemia robi z roślinami marihuany?

Rośliny marihuany są szczególnie wrażliwe na niskie temperatury, a zimno może poważnie odbić się na ich rozwoju i zdrowiu. Pierwszy problem, kiedy korzenie się wychładzają, to spowolnienie wzrostu. Jeśli dzieje się to na samym początku, rośliny mogą całkiem przestać rosnąć.

Potem liście zaczynają blednąć i wyraźnie tracić kolor, jeśli nic nie zrobisz, żeby podnieść temperaturę. Z czasem mogą zacząć zamierać i pokrywać się plamami, co oznacza poważne uszkodzenia. Dlaczego? Bo w zimnie roślina traci zdolność sprawnego pobierania składników odżywczych z ziemi, co daje objawy niedoborów.

Klasyczna pułapka przy uprawie zimą

Wielu growerów widzi te objawy, bierze je za niedobory i dosypuje nawozu, a to tylko pogarsza sprawę. Zapamiętaj: jeśli minimalna temperatura w miejscu uprawy, na przykład w szafie, spada poniżej 20°C, wilgotna ziemia w doniczce może schłodzić się nawet do 16°C.

Przy takiej temperaturze rośliny marihuany prędzej czy później zaczną pokazywać objawy niedoborów i marnieć, a to może mocno uderzyć w końcowy plon.

Kontrolowane warunki i pilnowanie, żeby temperatura nie spadała za nisko, to podstawa zdrowego wzrostu i sposób na uniknięcie szkód od zimna.

Jak niskie temperatury szkodzą roślinom rosnącym w naturalnym świetle?

Zimno mocno wpływa na metabolizm marihuany. Kiedy roślina musi znosić niskie temperatury, jej rozwój stopniowo zwalnia. Im zimniej, tym wolniej rośnie.

To spowolnienie uderza bezpośrednio w system korzeniowy, który nie może się prawidłowo rozwijać. A to z kolei osłabia pobieranie kluczowych składników, takich jak magnez, ważny dla wzrostu i kwitnienia. Efekt: mniejsze i gorszej jakości topy.

Temperaturę trzeba stale sprawdzać i kontrolować, żeby rośliny nie słabły powoli przez zimno. Jeśli to zaniedbasz, zbiory będą mniejsze, a rośliny nie pokażą pełni swoich możliwości.

Dobra strona zimna: smak, zapach i kolor

Mimo wszystko zimno ma też swoje plusy. Pomaga utrzymać w kwiatach dużo terpenów, więc topy mogą być bardziej aromatyczne.

Z kolei za wysokie temperatury w kwitnieniu mogą zaszkodzić suszeniu i dosuszaniu topów, obniżając zawartość terpenów i psując smak i zapach kwiatów.

Roślina marihuany w 48. dniu kwitnienia

Zimno potrafi też upiększyć rośliny intensywnymi kolorami. W ostatnich tygodniach kwitnienia niektóre odmiany pod wpływem niskich temperatur zmieniają kolor liści na ciemnofioletowy, czerwony albo niebieskawy. Wygląda to świetnie i może też świadczyć o dużym stężeniu barwników i flawonoidów w kwiatach.

Utrzymanie zrównoważonych temperatur przez cały cykl to sposób, żeby wycisnąć z roślin maksimum jakości i wyglądu.