Największe błędy w uprawie indoor i jak ich nie popełnić
UPRAWA

Największe błędy w uprawie indoor i jak ich nie popełnić

Olane pH, nawóz na full, ciągłe podlewanie, nasiona z przypadku, źle ustawione światło i zbiór za wcześnie: błędy, które kładą uprawę indoor.

AUTOR Redakcja CosechaLibre5 MIN CZYTANIA

W uprawie marihuany indoor najwięcej kosztują prawie zawsze te same błędy: brak kontroli pH, przesada z nawozem, przelewanie, start z podejrzanych nasion, źle ustawione światło i za wczesny zbiór. Jak ich unikniesz, połowa roboty za tobą. Resztę da się wyczytać, ale najwięcej uczy praktyka: doświadczenia nic nie zastąpi.

Czego potrzebujesz do uprawy indoor?

W domowej uprawie indoor grower próbuje odtworzyć, a nawet poprawić naturalne warunki, w których konopie rosną.

W praktyce słońce zastępuje się sztucznym światłem, ruch powietrza robią wyciąg i wentylatory itd. Jedyne, co zostaje wspólne z outdoorem, to podłoże (jeśli uprawiasz w ziemi), nawozy i nasiona.

Zanim wejdziesz w indoor, musisz też przemyśleć kilka spraw:

  • Miejsce: gdzie postawić szafę, growbox albo urządzić pokój do uprawy.
  • Twoje potrzeby: to, ile zwykle palisz, zdecyduje, ile miejsca potrzebujesz.
  • Budżet: wiadomo, przy małej inwestycji ilość i jakość zbiorów też będą ograniczone. Do tego start na sprzęcie z odzysku to słaby pomysł: szybko mogą wyjść problemy, których wolałbyś uniknąć.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o indoorze, mamy też pełny poradnik o uprawie w środku, żeby wycisnąć z roślin jak najlepszy plon.

Przejdźmy do klasycznych błędów domowego indooru, których trzeba unikać, jeśli chcesz mieć porządną roślinę:

Brak kontroli pH

Przy pierwszej uprawie jest masa skrótów, wzorów i harmonogramów do zapamiętania. Część początkujących tonie w tych informacjach i idzie na żywioł: podlewa, nie przejmując się ani ziemią, ani pH, bo przecież to roślina jak każda inna i potrzebuje tylko wody. Konopny żargon potrafi namieszać w głowie i dużą jego część możesz olać… ale nie pH.

Młoda roślina marihuany w uprawie indoor

Czym jest pH dla roślin marihuany?

pH mierzy kwasowość albo zasadowość cieczy lub rozpuszczonego ciała stałego. W praktyce: nawet jeśli roślina ma składniki odżywcze w ziemi, liście mogą pokazywać niedobory, bo dostaje wodę o za niskim pH.

Złe pH przy korzeniach może dawać najróżniejsze przebarwienia, problemy i niedobory na liściach. Problem znika, gdy tylko roślina zacznie dostawać wodę o właściwym pH. Pilnowanie pH to jedna z bardziej technicznych rzeczy, z którymi musi się zmierzyć prawie każdy grower, chyba że ma szczęście i trafiła mu się idealna woda.

W ziemi celuje się w pH 6–7, żeby roślina dobrze pobierała składniki. W hydro, kokosie i innych podłożach bezglebowych celuje się w pH 5,5–6,5.

Za dużo nawozu

Ten błąd zrobić jest banalnie łatwo i prawie każdy grower go zrobi albo już zrobił. Większość producentów nawozów daje na etykiecie harmonogram karmienia z za wysokimi dawkami.

Przekarmienie, w indoorze czy gdziekolwiek, kończy się tzw. przypaleniem nawozem. W większości przypadków nie zabija rośliny, ale zostawia ślady i może poważnie obniżyć plon. Brązowe końcówki liści na całej roślinie to znak przypalenia przez nadmiar składników.

Żeby tego uniknąć, trzymaj się harmonogramu z etykiety, ale zacznij od połowy zalecanej dawki.

Za dużo wody

Prawie wszyscy wyrośliśmy w przekonaniu, że roślina potrzebuje słońca i wody codziennie. Dodaj do tego chęć początkującego growera, żeby dogadzać swoim roślinom, i masz ludzi, którzy leją więcej, niż trzeba.

I w indoorze, i na zewnątrz przelewanie sprawia, że korzenie nie dostają dość tlenu, a rośliny opadają. W ciężkich przypadkach może je nawet zabić.

Przelewasz, kiedy podlewasz za często albo wlewasz za dużo wody naraz.

Skąd wiedzieć, kiedy podlać?

Podlewaj, kiedy ziemia jest sucha po wsadzeniu palca na 2–3 cm. W kokosie podlewaj co 1–2 dni. Jeśli kokos jest mokry dłużej niż 3 dni, dawaj mniej wody naraz, aż rośliny podrosną i zaczną więcej pić. Nie musisz czekać, aż kokos wyschnie, ale nie podlewaj, jeśli podłoże na 2–3 cm pod palcem jest jeszcze „wilgotne”. Jeśli doniczka jest lekka, kiedy ją podnosisz, to zdecydowanie czas na podlewanie.

Słaba genetyka

Kiedy znajdziesz nasiono w topie, kusi, żeby je posadzić. Jeśli masz doświadczenie, może wyjść super, ale przy pierwszej uprawie najlepiej startować z dobrych nasion. Dzięki temu wiesz, jakiego plonu się spodziewać, jakiej opieki, temperatury i wilgotności roślina będzie potrzebować, jakie fenotypy dostaniesz itd.

Najlepiej mieć dobre nasiona z pewnego źródła. Jeśli wydajesz kasę na porządne lampy i nawozy, nieznane nasiono to marnowanie tej inwestycji na roślinę, która może mieć słabe geny albo okazać się samcem.

Za dużo światła w indoorze (albo za mało)

Roślina marihuany w fazie wzrostu w indoorze

Światło to podstawa wzrostu rośliny. Jeśli widzisz, że wystrzela w górę z dużymi odstępami między węzłami, potrzebuje więcej światła. Młode rośliny jakoś sobie radzą przy słabym świetle, ale plon będzie wtedy bardzo marny. Kwitnąca roślina, której brakuje światła, robi luźne i cherlawe topy.

Z kolei przy nadmiarze światła w indoorze roślina łatwiej łapie choroby i jest bardziej podatna na ataki szkodników. Dlatego pilnuj, żeby lampa wisiała w odpowiedniej odległości. Często podawane wartości to ok. 30 cm przy 600 W, 25 cm przy 400 W i 40–50 cm przy 1000 W, ale dopasuj je do typu lampy i zaleceń producenta.

Tam, gdzie to legalne: po co zachować uprawę dla siebie

W krajach, gdzie uprawa konopi jest dozwolona, growerzy i tak radzą, żeby nie rozgłaszać, że ma się pokój do uprawy. Nic się na tym nie zyskuje: może to napsuć relacje z nieżyczliwym sąsiadem, a uprawa, o której wie całe osiedle, czasem przyciąga złodziei. Przypominamy: w Polsce uprawa marihuany jest zabroniona. Ta rada dotyczy krajów, gdzie jest legalna, a ten tekst nie namawia cię do uprawy.

Za wczesny zbiór

Uprawa konopi zdecydowanie wymaga cierpliwości, zanim nacieszysz się owocami, a raczej kwiatami. Jeśli ci się spieszy, wybierz automat, który może być gotowy do zbioru w około 90 dni. Za wczesny zbiór obniża plon: kwiaty nie będą wyglądać tak, jak powinny, a terpeny nie dojdą do szczytu formy, co osłabia działanie i moc topów, nie mówiąc o mniejszej ilości zbiorów.

Wielu growerów robi też płukanie korzeni 10–15 dni przed planowanym ścięciem, żeby rośliny przestały pobierać składniki, a kwiaty smakowały bez posmaku nawozu, w pełnej krasie.

Wielkich błędów w uprawie marihuany jest więcej, ale te należą do najważniejszych. Indoor rozwiązuje sporo problemów, ale przynosi też kilka, o których trzeba pamiętać.