Orange Kush: cytrusowa indica z kopem do 24% THC
UPRAWA

Orange Kush: cytrusowa indica z kopem do 24% THC

Skąd się wzięła Orange Kush, jak rośnie, jak smakuje i czego się po niej spodziewać.

AUTOR Redakcja CosechaLibre3 MIN CZYTANIA

Orange Kush to głównie indica z THC sięgającym 24%, cytrusowo-ziemistym smakiem i topami oblepionymi żywicą. Pochodzi z krzyżówki OG Kush i Orange Bud, a na zewnątrz potrafi wyrosnąć na 2–3 metry. Wśród odmian marihuany to klasyk, którego szuka się dziś w wielu krajach.

Orange Kush to odmiana z przewagą indiki, która najpewniej odziedziczyła wigor i żywiczność po swoich rodzicach. Słynie z tego, że jest odporna i ma spory potencjał terapeutyczny, więc często sięgają po nią ludzie szukający luzu dla ciała i głowy.

Nasiona Orange Kush to genetyka z dominacją THC, dostępna w wersji feminizowanej.

Orange Kush: cechy odmiany

Orange Kush ma w sobie coś śródziemnomorskiego i bierze od rodziców to, co najlepsze: cytrusowo-ziemistą słodycz OG Kush i krzepę Orange Bud, odmiany znanej z tego, że jest matką Orange Haze od Frenetik Seeds.

Największy plus? Wysoki plon zarówno w growboksie, jak i na zewnątrz. Dostajesz duże, żywiczne topy, które błyszczą od grubej warstwy kryształków THC. Szczerze, wyglądają jak kawior: dojrzałe w punkt i z naprawdę wyjątkowym smakiem. Do tego jest odporna na grzyby i patogeny, więc ogarnie ją zarówno początkujący grower, jak i stary wyjadacz.

Na zewnątrz Orange Kush daje bujne rośliny, które dochodzą do 2–3 metrów wysokości, sypią konkretnym plonem i są gotowe do zbiorów wcześnie, bo już na początku października.

To roślina mocno krzaczasta, z dużą liczbą bocznych gałęzi. Plon jest obfity, a największe okazy dobijają nawet do 3 metrów. Dojrzałe kwiaty tworzą duże, zbite grona w kolorze limonkowej zieleni, pokryte grubą warstwą żywicy.

Orange Kush: efekty

Orange Kush potrafi mocno kopnąć, bo THC dochodzi tu do 24%. Jeśli dopiero zaczynasz, idź na spokojnie i pilnuj dawki, żeby nie odlecieć za bardzo.

Zastosowanie medyczne

Ta odmiana jest ceniona za walory lecznicze: użytkownicy opisują ją jako rozluźniającą zarówno ciało, jak i głowę. Jak większość odmian tego typu dobrze radzi sobie w ciepłym, śródziemnomorskim klimacie.

Czy palisz medycznie, czy rekreacyjnie, w dzień czy wieczorem, musisz wiedzieć, czego się spodziewać: najpierw mocna euforia w głowie, potem rozluźnienie ciała. Do tego dodaje energii, pobudza kreatywność, wywołuje czasem niekontrolowane napady śmiechu, ułatwia gadanie z ludźmi i odpala gastro. Pod koniec sprzyja głębokiemu relaksowi i dobremu snu.

Skąd nazwa Orange Kush?

Słowem „Kush” określa się grupę odmian wywodzących się z Afganistanu i północnego Pakistanu, z okolic gór Hindukusz. Ten region słynie z czystych indik, więc sama nazwa OG Kush podpowiada, że to odmiana z przewagą indiki. I słusznie: OG Kush od Dinafem to w 75% genetyka indica i w 25% sativa.

Jak smakuje Orange Kush?

Smak jest jednocześnie mocny i świeży: słodkie nuty, skoncentrowany kwaśny cytrus i do tego trochę ziemi, paliwa i przypraw, które dają nieodparty, lekko grillowy posmak. Niektórzy porównują to do łyku cytrynowego płynu do podłóg wymieszanego z popiołem z letniego grilla.

To świetna hybryda na każdą okazję, choć sporo zależy od fenotypu. Jedni czują mocniejszą stronę indiki, z głębszym, bardziej relaksującym działaniem. Inni wyraźniej łapią dziedzictwo sativy i na starcie fazy mają więcej euforii. W jednym wszyscy się zgadzają: to kawał porządnej hybrydy, z której każdy wychodzi zadowolony.

Użytkownicy mówią też, że Orange Kush pomaga im odpuścić stres i niepokój. Ale przy takiej mocy i tak wysokim THC osoby wrażliwe albo początkujące powinny podchodzić do niej z głową. Niektórzy, zwłaszcza pacjenci, twierdzą też, że OG Kush pobudza apetyt u osób, które mają kłopot z jedzeniem albo problemy żołądkowo-jelitowe.