Własna uprawa marihuany: prawdziwe zalety i argentyński REPROCANN
UPRAWA

Własna uprawa marihuany: prawdziwe zalety i argentyński REPROCANN

Taniej na dłuższą metę, własny wybór odmian, pełna kontrola nad tym, co dostaje roślina: tak to wygląda tam, gdzie prawo pozwala uprawiać.

AUTOR Redakcja CosechaLibre4 MIN CZYTANIA

Tam, gdzie prawo na to pozwala, własna uprawa konopi ma cztery duże plusy: na dłuższą metę wychodzi taniej niż kupowanie, sam wybierasz odmiany, wiesz dokładnie, co dostała roślina, i to hobby, które dobrze robi na głowę. W Argentynie uprawa w celach medycznych jest legalna w ramach REPROCANN; w Polsce uprawa konopi innych niż włókniste jest zakazana, także na własny użytek. Tam, gdzie to dozwolone, hodowanie własnych roślin daje frajdę nie tylko przez efekt końcowy: trochę sprzętu jest potrzebne, ale najważniejsze są chęci i motywacja.

Tam, gdzie jest legalna, własna uprawa na dłuższą metę wychodzi taniej niż kupowanie medycznej marihuany. Budżet na start bywa bardzo różny, a różnica między kupowaniem topów a uprawą jest spora. Dobrze prowadzona roślina może dać nawet około 500 g topów po suszeniu i dosuszaniu. A przy dobrze kontrolowanej uprawie indoor da się zrobić kilka udanych zbiorów w roku.

System nawadniania w uprawie konopi

Własna uprawa: sam wybierasz odmiany

Kiedy uprawiasz sam, to ty wybierasz odmiany, które palisz. Masz pełną kontrolę nad warunkami wzrostu i podłożem. Kiedy kupujesz, nie wiesz, jak rośliny były uprawiane. Jako grower decydujesz, jakich środków ochrony i nawozów użyć, albo idziesz w organikę, ale w każdym wypadku wiesz dokładnie, co dajesz roślinie.

Eksperymentowanie z metodami uprawy

Kiedy prowadzisz uprawę sam, możesz testować różne metody. Własne rośliny uczą lepiej rozumieć i doceniać konopie i wszystko, czego potrzebują, żeby dobrze urosnąć.

W krajach, które na to pozwalają, uprawa jest dziś prostsza niż kiedyś. Rzetelnych źródeł wiedzy jest mnóstwo, i dla początkujących, i dla wyjadaczy, a sprzęt, od growboxa po automatyczne nawadnianie i oświetlenie, jest tam łatwo dostępny.

Kto uprawia legalnie, ma też zawsze własny zapas. Tam, gdzie prawo dopuszcza uprawę na własny użytek, a legalnych punktów sprzedaży nie ma, pozwala nie zasilać czarnego rynku i handlarzy. W Argentynie na przykład uprawa w domu jest legalna, ale trzeba mieć na nią zezwolenie. Wrócimy do tego niżej.

Medyczna marihuana z własnej uprawy: lepsza jakość

Z własnej uprawy masz nie tylko dobre topy: możesz wykorzystać całą roślinę do innych celów, na przykład do olejków czy kremów.

Kolejny duży plus: wiesz, w jakim stanie jest twoje zioło, i w porę wyłapiesz choroby, grzyby czy inne problemy, więc łatwiej nad nimi zapanujesz. W ogromnych uprawach komercyjnych, prowadzonych na masową skalę, nie każda roślina jest podlewana tak samo, więc łatwo o niedobory albo przenawożenie. W efekcie pojawiają się szkodniki i choroby, a to i tak nie przeszkodzi producentowi sprzedać zbiorów, jeśli taki był plan od początku.

I nie chodzi tylko o to, że roślina może mieć patogeny: jeśli palisz zioło w kiepskim stanie albo naszpikowane środkami owadobójczymi, cierpi na tym twoje zdrowie.

Growerzy podkreślają też, że uprawa to po prostu frajda i relaks. Kontakt z naturą robi dobrze.

Rośliny konopi w growroomie

Jak legalnie uprawiać medyczną marihuanę w Argentynie?

Wiele osób pyta, czy uprawa na własny użytek jest w Argentynie legalna. Tak, jest. Potrzebna jest do tego legitymacja uprawiającego: REPROCANN, argentyński rejestr medycznej marihuany.

REPROCANN to baza danych, w której rejestruje się osoby spełniające warunki dostępu do kontrolowanej uprawy konopi w celach medycznych, terapeutycznych lub paliatywnych przy bólu. Po zatwierdzeniu wpisu wydawane jest zezwolenie na uprawę. Legalna uprawa na własny użytek istnieje więc w Argentynie, pod warunkiem że spełniasz wymagania i trzymasz się zasad. W Polsce nie ma nic podobnego: uprawa jest zakazana, a medyczną marihuanę dostaje się na receptę w aptece.

Kto może zarejestrować uprawę?

Do REPROCANN mogą się wpisać osoby w Argentynie, które spełniają te warunki:

  • mają wskazanie lekarskie
  • podpisały wymaganą zgodę, na warunkach określonych przez program
  • spełniły wymagania i przeszły procedury wymagane przez program

Następnie system weryfikuje dane przez stronę https://www.argentina.gob.ar/miargentina, argentyński portal urzędowy. Potrzebne jest do tego konto na stronie albo w aplikacji Mi Argentina.

Najlepsze jest to, że rejestracji nie trzeba robić osobiście: może ją przeprowadzić członek rodziny, osoba trzecia albo organizacja społeczna upoważniona przez właściwy urząd.

Do tego argentyńskie Ministerstwo Zdrowia nie pobiera za wpis żadnych opłat: jest całkowicie darmowy. Ciekawostka na koniec, według zasad obowiązujących w chwili pisania tego tekstu: dozwolonych jest do 9 kwitnących roślin na pacjenta oraz przewożenie do 40 gramów suszu albo 6 buteleczek z zakraplaczem po 30 ml.

Jak widzisz, własna uprawa tam, gdzie jest legalna, ma mnóstwo zalet. Do tego, jak mówią sami growerzy, działa terapeutycznie: staje się hobby, a przy okazji coraz lepiej poznają swoje rośliny. Krok po kroku szlifują techniki, podnoszą jakość zioła i ogarniają rzeczy, które w teorii wyglądają na proste, a w praktyce potrafią dać w kość.

A dla nich najważniejsze jest to, że efekt końcowy jest ich własny, wypracowany własnym wysiłkiem i cierpliwością, z całą miłością, jaką można dać roślinie tak wdzięcznej jak konopie.