
Zgnilizna korzeni marihuany: objawy, przyczyny i co robić
Fusarium, pythium, phytophthora i rhizoctonia: jak rozpoznać, że korzenie gniją, dlaczego to wygląda jak przelanie i jak nie dopuścić do katastrofy.
Zgnilizna korzeni to choroba wywoływana głównie przez grzyby i organizmy grzybopodobne, takie jak fusarium, pythium czy rhizoctonia: korzenie brązowieją, gniją i przestają pobierać wodę i składniki odżywcze, a roślina więdnie, jakby brakowało jej wody. Jeśli twoja marihuana ma zwinięte, oklapnięte i chore liście, możliwe, że gniją jej korzenie.
Zgnilizna korzeni to częsta przypadłość konopi. Przyczyny bywają różne, ale najbardziej znani sprawcy to fusarium, pythium i rhizoctonia, czyli rodzaj grzybów, które nie tworzą zarodników, tylko strzępki (nitki) i sklerocja. Rhizoctonia znaczy „niszczyciel korzeni”.
Objawy zgnilizny korzeni przypominają roślinę, którą ktoś przelał. Każda infekcja wygląda jednak trochę inaczej.
Jakie są objawy zgnilizny korzeni?
Każda infekcja wygląda trochę inaczej, ale najczęstsze objawy to:
- Na początku, w nadziemnej części rośliny, zobaczysz ogólne spowolnienie wzrostu. Liście więdną i dostają chlorozy (żółkną), a potem brązowieją i opadają. Liści jest coraz mniej i są coraz bardziej żółte. Ogólny stan rośliny szybko się pogarsza: od początkowego więdnięcia po brązowe przebarwienia na liściach i łodygach (nawet na topach), które w końcu zamierają.
- Pod ziemią zobaczysz martwicę włośników korzeniowych, czyli gnijące korzenie, które stopniowo przestają pobierać wodę i jedzenie (i stąd biorą się objawy w nadziemnej części rośliny). Korzenie brązowieją, a ich końcówki obumierają i się rozkładają, co może ściągnąć kolejne problemy. Podstawa łodygi też może ciemnieć i brązowieć.
W skrócie widzimy ogólne więdnięcie rośliny. I choćbyś lał wodę bez końca, liście i łodygi nie odzyskają jędrności. Tu właśnie zamyka się pułapka: myślisz, że roślinie brakuje wody, i podlewasz jeszcze więcej, a to tylko pogarsza sprawę. Na tym etapie szykuj się na to, że roślina padnie mniej więcej tydzień po pierwszych objawach.

Objawy przy rhizoctonii
Na roślinie konopi ten grzyb powoduje głównie gnicie nasion, gnicie górnych korzeni aż po szyjkę korzeniową i uszkodzenia liści.
Co widać
- Liście zaatakowanych roślin są mniejsze i stopniowo żółkną.
- Wzrost mocno zwalnia, a roślina w końcu więdnie.
- Na szyjce korzeniowej i liściach pojawiają się brązowe, suche plamy.
- Korzenie stopniowo gniją i pokrywają się lepką galaretą.
- Przy bardzo wysokiej wilgotności powietrza na ziemi mogą pojawić się nitki grzyba, które zakażają roślinę aż po liście.
Objawy przy phytophthorze
Tu też wzrost rośliny zwalnia. Objawy przypominają pythium, ale są ostrzejsze.
Co widać
- Liście więdną, żółkną i opadają.
- Na szyjce korzeniowej pojawiają się brązowe albo czerwonawe plamy.
- Kora łodygi i korzenie przybierają brązowoczerwony kolor.
- Kiedy wyjmiesz roślinę z ziemi, wyraźnie zobaczysz, że korzenie mocno ściemniały.
- Choroba szybko przenosi się z resztek roślin, które leżą w uprawie.
Objawy przy fusarium
Fusarium mocno atakuje korzenie, szyjkę korzeniową, a czasem pochwy liściowe, które pokrywają się brązowoczerwoną zgnilizną. Przez fusarium wzrost rośliny zwalnia.
Objawy przy pythium
Pythium spowalnia wzrost zakażonych roślin.
Co widać:
- Roślina ogólnie traci wigor, a potem przez pythium zaczyna więdnąć.
- Czarniawa, mokra zgnilizna przy szyjce korzeniowej.
Co powoduje zgniliznę korzeni?
Wilgoć to jeden z czynników, które sprzyjają zgniliźnie korzeni, tak samo jak przelewanie. Temperatura w growroomie też ma znaczenie dla twoich roślin, bo te grzyby chętnie rosną w temperaturach od 20 do 34 °C. Zgnilizna korzeni może zaatakować też uprawy hydroponiczne, zwłaszcza kiedy woda w zbiorniku się nagrzewa.
Najlepiej w ogóle do niej nie dopuścić, a żeby jej zapobiec, pilnuj kilku rzeczy. Właściwa temperatura i wilgotność w growroomie, czysto w pomieszczeniu i żadnej martwej materii organicznej przy roślinach, jak opadłe liście czy gałązki. Podłoże musi być przewiewne, żeby korzenie rosły zdrowo, i nie przesadzaj z podlewaniem. Perlit dodany do ziemi pomaga wodzie dobrze odpływać. Możesz też wprowadzić do gleby pożyteczne mikroorganizmy, mieszając podłoże z kompostem.
Zgnilizny korzeni nie leczy się łatwo, bo zarodniki grzybów, które ją wywołują, są malutkie i praktycznie niewidoczne. Dlatego trzeba postawić przede wszystkim na profilaktykę.

Jak zapobiegać gniciu korzeni?
Grzyby mogą siedzieć w otoczeniu, zanim jeszcze zaczniesz uprawę, więc bardzo ważne jest, żeby dokładnie wyczyścić growroom i wszystkie powierzchnie i narzędzia, których użyjesz przy zakładaniu uprawy.
Kontrola szkodników też pomaga zapobiegać zgniliźnie korzeni. Ziemiórki mogą przenosić zgniliznę korzeni, więc trzeba je trzymać z daleka. Żeby ich uniknąć, najlepiej trafić w dobry rytm podlewania: jeśli przed podlaniem poczekasz, aż wierzchnia warstwa podłoża trochę przeschnie, unikniesz nadmiaru wody.
W hydroponice (nasz kurs, po hiszpańsku) trzeba dbać o czystość do przesady. Dodanie pożytecznych bakterii do medium też może pomóc zatrzymać grzyby, które wywołują zgniliznę korzeni.
Jeśli zgnilizna korzeni zaatakowała roślinę, trzeba ją wyrzucić. Grzyby mogą się rozprzestrzenić i zarazić resztę uprawy, więc zawsze lepiej zapobiegać i trzymać porządek.
Zdrowe korzenie to podstawa, żeby wszystko w roślinie działało jak trzeba. To przez nie roślina pobiera wodę i składniki odżywcze, dlatego najlepsza rada to cierpliwość i uważne oko na uprawę.
Jak walczyć ze zgnilizną korzeni?
Niestety, tych chorób bardzo trudno pozbyć się do końca. Jeśli trzymasz się rad z góry, możesz zahamować ich pojawianie się i rozwój. Ale jeśli atak jest ostry i rozlał się na całą uprawę, najlepiej wyrwać wszystkie rośliny i zacząć nową uprawę. Inaczej ryzykujesz, że stracisz wszystko.
Kilka metod, na które trafisz:
Metoda biologiczna:
W sklepach ogrodniczych znajdziesz biofungicydy na bazie grzybów albo bakterii, które chronią korzenie przed atakami grzybów.
Są produkty na bazie bakterii Streptomyces griseoviridis, skuteczne na większość patogenów, które powodują gnicie korzeni. Można ich używać też zapobiegawczo. W zależności od siły ataku zabieg powtarza się co 2 do 5 tygodni.
Metoda chemiczna:
Chemia zwykle niewiele daje, kiedy atak mocno rozlał się po uprawie. Wtedy radzimy wyrwać wszystkie rośliny i je wyrzucić. Potem wyczyść przestrzeń uprawy i cały sprzęt i zastosuj zapobiegawczy środek przeciwgrzybiczy. Tylko tak masz pewność, że kolejna uprawa wystartuje bez zakażenia.
Jeśli dopiero zaczynasz uprawę, zajrzyj na nasz kurs uprawy (po hiszpańsku, z Argentyny). Dobre przygotowanie robi robotę 🙃
Jeśli ci się podobało, to też może cię zainteresować...
KLUB
Dołącz do społeczności
Growerzy z imienia i nazwiska, partie z pełną historią, prawdziwa społeczność. Zero ściemy, zero pustych obietnic.
Dołącz do klubuCZYTAJ DALEJ
UPRAWACo zrobić z liśćmi marihuany po zbiorach? 8 pomysłów na resztki
Haszysz, masło konopne, oliwa, herbata, kompost, krem i pizza: jak wycisnąć coś z liści i ścinek, zamiast wyrzucać je do kosza.
UPRAWAŻywa gleba (living soil): jak organicznie podkręcić uprawę
Grzyby, bakterie i reszta mikroekipy robią za nawóz: czym jest living soil, jak go założyć i dlaczego ziemia służy cykl po cyklu.