Bokashi: japoński kompost, który robisz w wiadrze
UPRAWA

Bokashi: japoński kompost, który robisz w wiadrze

Fermentowany kompost z kuchennych resztek, gotowy w kilka tygodni: czym jest bokashi, jak go zrobić i jak podać roślinom.

AUTOR Redakcja CosechaLibre4 MIN CZYTANIA

Bokashi to japońska metoda kompostowania: zamiast czekać, aż resztki zgniją, fermentujesz je w szczelnym wiadrze z otrębami zaszczepionymi mikroorganizmami. Po 2-3 tygodniach masz skoncentrowany nawóz bez smrodu, który zakopujesz w ziemi przy roślinach. Coraz więcej ludzi szuka ekologicznych sposobów uprawy, które oszczędzają środowisko i ślad węglowy, a karmienie roślin i walka ze szkodnikami bez chemii to tu podstawa.

Dlatego wielu przerzuca się z nawozów mineralnych na nawozy i dodatki bio, i to jest dobry pierwszy krok. Ale można pójść dalej i zrobić własny nawóz w 100% organiczny. Wykorzystujesz odpadki z ogrodu, kuchni i działki i masz porządny produkt bez plastikowych butelek, które przejechały pół świata, zanim do ciebie trafiły.

Poniżej rozbieramy bokashi, domową technikę kompostowania z Japonii, która daje lepsze efekty w krótszym czasie niż zwykły kompostownik.

Jak bokashi poprawia ziemię pod uprawę marihuany?

Czy w nawozach organicznych bokashi bije zwykły kompost? Zadaje to sobie pytanie sporo ogrodników i growerów, zwłaszcza kiedy widzą, co bokashi daje w praktyce.

Po pierwsze, bokashi ma sporo azotu, czyli składnika kluczowego dla wzrostu w fazie wegetacji, a konopie są na azot łase. Po drugie, wygrywa szybkością.

Zwykły kompost potrafi dojrzewać miesiącami, a bokashi daje skoncentrowany nawóz w kilka tygodni, bez marnowania materii organicznej i bez wypuszczania szkodliwych gazów.

Kolejny plus: mało miejsca. Potrzebujesz go dużo mniej niż przy klasycznym kompostowniku, a całość da się robić nawet w mieszkaniu, bo szczelne wiadro trzyma zapach i odcina muchy.

Bokashi: czego potrzebujesz, żeby zacząć

Na start potrzebujesz specjalnego wiadra ze szczelną pokrywą i otworami odpływowymi na dnie, przez które ścieka płyn powstający przy fermentacji. Ten płyn, tzw. sok z bokashi, jest pełen składników odżywczych i też się przydaje: jako nawóz do podlewania albo do oprysku dolistnego. Nic się nie marnuje.

Krótko mówiąc, bokashi to sensowna i skuteczna opcja dla każdego, kto chce kompostować szybko, wydajnie i na małej przestrzeni, a przy tym porządnie odżywić rośliny.

Jak używać bokashi w uprawie marihuany? Instrukcja krok po kroku

Kompost bokashi pozwala karmić rośliny wyłącznie odpadkami z kuchni i ogrodu, łącznie z mięsem i nabiałem, które do zwykłego kompostu się nie nadają.

Start jest prosty. Możesz kupić gotowy zestaw albo zrobić własne otręby bokashi według przepisów, które łatwo znajdziesz w sieci. Znajdziesz tam też sporo wiedzy o samym procesie, potrzebnych składnikach i praktycznych radach od ludzi, którzy robią to od lat.

Niektórzy hodują sami swoje efektywne mikroorganizmy (EM), ale przy domowym zaszczepianiu trudno ocenić, ile i jakich mikrobów faktycznie masz.

Dlatego kupno mikroorganizmów od sprawdzonego dostawcy daje pewność, że dostajesz trzy grupy, których fermentacja bokashi potrzebuje: bakterie kwasu mlekowego, drożdże i bakterie fotosyntetyzujące.

Jak zrobić kompost bokashi krok po kroku

Wrzuć resztki z kuchni do wiadra bokashi i posyp je garścią otrąb zaszczepionych EM. Za każdym razem, gdy dokładasz resztki, dosyp otrąb. Uważaj, co ląduje w wiadrze: odpuść zepsute jedzenie, duże kości, muszle, syntetyczne tkaniny, mleko i inne płyny.

Dobrze też odsączyć resztki, żeby nie było za mokro. Wiadro i tak będzie oddawać płyn przez dno: możesz go zbierać i użyć następnym razem jako nawozu albo odpowiednio przechować.

Kiedy wiadro jest pełne, trzymaj je zamknięte i zostaw do fermentacji w temperaturze pokojowej na 2-3 tygodnie. Po tym czasie bokashi jest gotowy, żeby dokończyć kontrolowany rozkład już w ziemi i oddać roślinom cenne składniki.

Co bokashi daje roślinom marihuany: wzrost i zdrowie

Przy bokashi jedna rzecz jest kluczowa: lepiej zakopać go w ziemi, niż rozsypać po wierzchu. To bardzo mocny nawóz, więc żeby nie spalić korzeni, najlepiej wykopać dołki, włożyć do nich bokashi i zasypać je do pełna wybranym podłożem.

Sporo growerów miesza go jednak po prostu z ziemią albo kompostem i nie ma większych problemów, bo wszystko zależy od składników i tego, jak wyszedł gotowy produkt.

Bokashi zakopuje się głęboko też dlatego, że jego składniki nie są przyswajane tak szybko jak te ze zwykłego kompostu, który jest już w pełni rozłożony i zwykle idzie na wierzch jako ściółka.

Do tego bokashi można użyć jako zaczynu, żeby zaszczepić większą ilość fermentowanego nawozu: wystarczy dodać go do mieszanki materii organicznej. Świetnie sprawdza się też u tych, którzy robią wermikompost: wrzucają go do kompostownika z dżdżownicami, a mikroorganizmy z bokashi przyspieszają cały proces.

Plusy domowego kompostu widać gołym okiem: od dbania o środowisko po maksymalne wykorzystanie odpadków, żeby karmić i ziemię, i rośliny.