Ganja joga: plusy i minusy jogi po zielu
ZDROWIE

Ganja joga: plusy i minusy jogi po zielu

Od Śiwy po zajęcia w San Francisco: co konopie mogą dać na macie, co mogą zepsuć i czemu ciastko tuż przed zajęciami to pułapka.

AUTOR Redakcja CosechaLibre4 MIN CZYTANIA

Jogę da się łączyć z marihuaną i ma to nawet nazwę: ganja joga, popularna tam, gdzie zioło jest legalne. Mała dawka może pomóc się rozluźnić i skupić na oddechu, ale za dużo THC psuje koordynację, może obniżyć ciśnienie i rozwala koncentrację. Wszystko rozbija się o dawkę, formę i moment.

Da się połączyć dwie praktyki, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego? Przyglądamy się związkom jogi i marihuany: argumentom za i przeciw, możliwym efektom i temu, o czym trzeba pamiętać.

Joga i marihuana

Co to jest ganja joga?

„Ganja joga”, czyli joga z konopiami, to trend, który coraz mocniej rośnie tam, gdzie marihuana jest legalna, na przykład w Kolorado, Kalifornii i Kanadzie.

Łączy starą sztukę jogi z paleniem, a jej zwolennicy przekonują, że to pogłębia więź między ciałem, umysłem i duchem w trakcie praktyki.

Według nich konopie mogą rozluźniać i dobrze uzupełniać jogę. Dee Dussault, założycielka Ganja Yoga w San Francisco, twierdzi na przykład, że zioło pomaga „wyciszyć ego” i wyjść z głowy, przez co łatwiej poczuć ciało, a do tego łagodzi ból.

Joga i marihuana: trochę historii i teraźniejszości

Historia pokazuje odwieczny związek konopi z duchowością, zwłaszcza w regionach dzisiejszego Pakistanu, Nepalu, Kazachstanu i Indii.

Według starożytnych świętych tekstów hinduskich, takich jak Wedy, bogowie stworzyli konopie na szczycie góry Mandara, a Śiwa, jeden z najważniejszych bogów hinduizmu, przyniósł je na Ziemię, żeby cieszyły ludzi. Mówi się, że to jego ulubiony pokarm i że odgrywa kluczową rolę w duchowym rozwoju ludzkości.

Niektóre tradycje, jak ajurweda, mają jednak wobec konopi zastrzeżenia. Ajurweda uznaje ich holistyczne właściwości, ale ostrzega też przed przesadą.

Lekarka i nauczycielka duchowa Alakananda Ma zwraca uwagę, że konopie mogą mieć swoje miejsce na duchowej ścieżce, ale używane bez umiaru i poza właściwym kontekstem kulturowym mogą sprawiać kłopoty i przeszkadzać w praktyce.

Jakie są plusy i minusy palenia przed jogą?

Plusy medytacji z marihuaną

Możliwe zalety ganja jogi, czyli jogi połączonej z paleniem, są różne i mogą pozytywnie wpłynąć na doświadczenie praktykujących:

  • Lepsza koncentracja: wiele osób zauważa, że umiarkowana dawka pomaga im skupić się podczas jogi, bez przytłaczającej fazy.
  • Rozluźnienie: składniki konopi, takie jak THC i CBD, znane z uspokajającego działania, mogą pomóc się rozluźnić, kontrolować oddech i mocniej poczuć ciało i umysł.
  • Wyostrzone zmysły: niektórzy po zielu czują wszystko intensywniej, co może wzbogacić doznania na macie.
  • Mniej blokad: jeśli przed zajęciami czujesz nerwy albo niepokój, konopie mogą zadziałać jak naturalny rozluźniacz i pomóc przełamać te bariery.
Top marihuany z bliska

Minusy medytacji z marihuaną

Trzeba jednak pamiętać, że połączenie jogi z marihuaną ma też swoje ciemne strony:

  • Gorsza koordynacja: po zielu niektórym trudniej precyzyjnie zgrać ruchy, co może utrudnić poprawne wykonanie części pozycji i przejść.
  • Niskie ciśnienie: konopie różnie działają na ciśnienie krwi i czasem je obniżają, więc przy nagłym wstawaniu może zakręcić się w głowie albo zrobić słabo.
  • Gorsza koncentracja: umiarkowana dawka może pomóc się skupić, ale duża działa odwrotnie i rozprasza.
  • Złe samopoczucie: duże dawki THC mogą u niektórych wywołać dyskomfort, który odbiera radość z jogi i nie pozwala znaleźć spokoju w głowie.

Topy czy koncentraty?

Kto lubi jogę i przy okazji pali, prędzej czy później zada sobie pytanie: jaka forma konopi lepiej pasuje do praktyki, topy czy koncentraty?

Topy marihuany do jogi

Wielu joginów, którzy sięgają po konopie, przekonuje się, że palenie albo waporyzowanie suszu daje bardziej harmonijny efekt niż koncentraty, takie jak haszysz, shatter, olej z konopi czy BHO.

Może tak być dlatego, że dobrze dosuszone topy mają mnóstwo świeżych terpenów, których w koncentratach nie zawsze jest dużo (to zależy od jakości ekstrakcji).

Dla części praktykujących topy to najlepszy wybór przed zajęciami.

Jadalne z marihuaną a joga

Tam, gdzie marihuana jest legalna, i nawet tam, gdzie nie jest, jadalne z marihuaną robią się coraz popularniejsze. Ich zaletą jest długie działanie, które potrafi się ciągnąć w nieskończoność, co doceniają zwłaszcza osoby z dużą tolerancją.

Niektórzy jogini uważają, że jadalne świetnie współgrają z praktyką. Trzeba jednak dobrze przemyśleć, kiedy je zjeść i jak mocne są.

Zjedzone tuż przed zajęciami mogą dać niewiele, bo na pełne działanie czeka się nawet 2–3 godziny.

A jeśli są za mocne, możesz skończyć zbyt zjarany, żeby skupić się na zajęciach. Jadalne i joga mają swój urok, ale znalezienie idealnego połączenia czasu i mocy wymaga prób i ostrożności.