Konopie a ekologia: fitoremediacja, zero waste i Agenda 2030
NOTATKI

Konopie a ekologia: fitoremediacja, zero waste i Agenda 2030

Konopie przemysłowe potrafią czyścić skażoną glebę, a branża obiecuje uprawę bez chemii i bez marnowania. Co z tego jest konkretem?

AUTOR Redakcja CosechaLibre4 MIN CZYTANIA

Konopie mogą pomagać środowisku na dwa sposoby: bezpośrednio, bo konopie przemysłowe wyciągają z gleby toksyny (to się nazywa fitoremediacja), i pośrednio, przez uprawę z mniejszym zużyciem wody, bez chemii i z wykorzystaniem całej rośliny. Legalna branża, rekreacyjna, medyczna i przemysłowa, rośnie na całym świecie i coraz mocniej wpływa na gospodarkę.

To sektor, który obiecuje wysokie zyski i nowe rynki, ale według części branży może też odegrać ważną rolę w walce z kryzysem ekologicznym.

Uprawa konopi na zewnątrz

Szczególnie uprawa konopi napędza codziennie nowe rozwiązania technologiczne i narzędzia, które mogą pomóc w różnych problemach środowiskowych. Chodzi o zrównoważony rozwój w klasycznym sensie: zaspokoić potrzeby dzisiaj, nie zabierając tej szansy przyszłym pokoleniom. Czyli trzy filary: gospodarka, środowisko i społeczeństwo (zysk, planeta i ludzie).

Zrównoważona uprawa: w czym mogą pomóc konopie?

Popyt rośnie, więc growerzy dopracowali techniki, które pozwalają uprawiać wydajniej, z lepszą jakością i mniejszym obciążeniem dla środowiska. Chodzi o metody, które zużywają mniej wody, obywają się bez chemicznych nawozów i pestycydów, a u części producentów idą w stronę certyfikatu ekologicznego.

Testuje się też nowe podejścia, które mają przyspieszyć wzrost różnych upraw, podnieść plony, zmniejszyć szkody w przyrodzie i ograniczyć marnowanie wody.

Odmiany, które rosną szybciej

Branża konopna chce też dołożyć swoją cegiełkę w walce z kryzysem żywnościowym, rozwijając odmiany, które rosną szybciej, są odporniejsze i dają większe, bardziej wartościowe zbiory. Wprowadza się praktyki przyjazne środowisku, np. suszenie bez podgrzewania i ekstrakcję olejków eterycznych bez chemicznych pozostałości, żeby lepiej chronić produkt i nie marnować energii.

Genetyka w zrównoważonej uprawie

Do tego dochodzą nowoczesne techniki genetyczne: krzyżowanie, zapylanie, klonowanie i kiełkowanie, żeby tworzyć nowe odmiany konopi o lepszych cechach. Branża produkuje też suplementy, białko, koncentraty i włókna dobrej jakości dla ludzi i zwierząt, deklarując procesy organiczne i mniejszy ślad węglowy.

Kultura „zero waste”: nowy sposób na ekologię

Kultura „zero waste” stała się w branży konopnej bardzo ważna: każdy zasób, od wody po materiały i opakowania, traktuje się jako coś do ponownego użycia. Energia odnawialna, wiatrowa i słoneczna, trafia do coraz większej części procesów produkcji, co pokazuje, że sektorowi zależy na ekologii. Roślinę wykorzystuje się w całości, a z resztek robi się nanomateriały, włókna, filtry, nawozy i inne przydatne rzeczy.

Top odmiany Lemon Kush

Takie podejście ma plusy nie tylko dla środowiska. Zwolennicy twierdzą, że może też otworzyć drogę dla medycyny naturalnej przy różnych dolegliwościach i ograniczyć sięganie po szkodliwą chemię. A mniej pestycydów i sztucznych nawozów to po prostu konieczność, jeśli chcemy mniej zanieczyszczać.

Krótko mówiąc: branża konopna zmienia gospodarkę, a przy okazji może być jednym z motorów bardziej zrównoważonych praktyk i szukania rozwiązań dla dzisiejszych problemów środowiska.

Konopie, zrównoważony rozwój i Agenda 2030

Troska o środowisko potrzebowała kilku dekad, żeby wejść do głównego nurtu. I co ciekawe, ludzie zaczęli się tym przejmować dopiero wtedy, kiedy zobaczyli świat w ekologicznym chaosie.

Stąd zrozumienie, że potrzebny jest plan działania. Na tym tle, z celami, które rządy całego świata wyznaczyły sobie w sprawie ograniczenia emisji i zrównoważonego wzrostu, powstała Agenda 2030 ONZ.

Według Europejskiego Obserwatorium Konsumpcji i Uprawy Konopi (OECCC) Cannabis sativa L. mogłaby pomóc w realizacji 64 ze 169 zadań w 15 z 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju. Obserwatorium uważa też, że legalizacja marihuany przyniosłaby bezpośrednie korzyści małym hodowcom i sprzyjałaby lepszej regulacji rynku.

Wśród korzyści dla środowiska związanych z konopiami da się wyróżnić dwie grupy: bezpośrednie działanie samej rośliny, które poprawia stan środowiska, i działania pośrednie, które dobrze robią przyrodzie i zrównoważonemu rozwojowi.

Jak konopie pomagają środowisku?

O zdrowotnych plusach marihuany mówi się na świecie dużo. Lata badań sugerują, że kannabinoidy mogą łagodzić różne dolegliwości i wspierać leczenie wielu chorób. Ale poza zdrowiem człowieka roślina ma też ciekawe zalety dla środowiska, zwłaszcza w uprawie na zewnątrz, w gruncie.

Konopie przemysłowe, czyli odmiana konopi z minimalną ilością THC, mają niezwykłą właściwość, która razem z roślinami takimi jak słoneczniki czy trawy robi z nich bardzo pożyteczną uprawę. Potrafią wyciągać z gleby toksyny i szkodliwe pierwiastki, zbierać je w korzeniach i w roślinie, którą potem się ścina i wywozi z pola.

W Czarnobylu, na Białorusi i w innych miejscach, gdzie ziemia była skażona i praktycznie do niczego, sadzono konopie przemysłowe z obiecującymi, choć skromnymi wynikami. Takie uprawy mogą pomóc oczyścić glebę, a przy okazji ją napowietrzają i dostarczają dobrych składników, przygotowując teren pod kolejne uprawy.

Oprócz fitoremediacji, czyli oczyszczania gleby roślinami, włókna konopne są bardzo uniwersalne: idą do przemysłu tekstylnego, papierniczego, do produkcji etanolu, a także jako materiał do budownictwa ekologicznego albo biomasa.

Nasiona konopi to cenne źródło białka, witamin i omega-3. Mogą być dodatkiem do diety i pomagają jeść bardziej zróżnicowanie.