UŻYWANIE

Palenie, wapo, dab czy jadalne? Sposoby przyjmowania marihuany

Skręt, waporyzator, dab, jadalne i krople pod język: kiedy wchodzi, ile trzyma i jakie pułapki ma każda metoda.

AUTOR Redakcja CosechaLibre4 MIN CZYTANIA

Sposoby przyjmowania marihuany

Marihuanę można przyjmować na pięć głównych sposobów: palić, waporyzować, dabować (koncentraty), jeść albo brać pod język. Palona lub waporyzowana działa po kilku minutach i trzyma do trzech godzin; zjedzona wchodzi po godzinie, dwóch, uderza mocniej i potrafi trzymać przez sporą część dnia. A sama roślina dawno przestała być tylko od rekreacji: swoje miejsce ma też medyczne użycie. 

Odmian są tysiące, z bardzo różnymi profilami kannabinoidów i terpenów, a więc i różnymi doznaniami. Jeśli szukasz konkretnego efektu, musisz wiedzieć, co wybrać: niektóre odmiany mocno siedzą w głowie, inne bardziej w ciele; jedne mają dużo THC, inne dużo mniej, jeśli celujesz w użycie medyczne. 

Jeśli chodzi o samo przyjmowanie, każda metoda ma swoje plusy i minusy. Poniżej przechodzimy przez wszystkie sposoby, z czasem działania i efektami każdego, żebyś wybrał świadomie.

Dabowanie koncentratu z marihuany

1) Palenie

Kiedy wdychasz dym z topów albo ekstraktów, kannabinoidy przechodzą do krwi przez pęcherzyki płucne. Plus jest taki, że efekt przychodzi szybko i łatwo go kontrolować. 

Przy paleniu masz sporą kontrolę nad fazą: idziesz buch po buchu, aż trafisz w punkt, w którym czujesz się najlepiej. Efekt pojawia się po kilku minutach, szczyt łapie po 10–30 minutach i może trzymać do trzech godzin. Palić możesz na wiele sposobów: skręt, blunt, fajka, bongo albo bubbler, czyli małe bongo do ręki. 

Plusy? Łatwo dozować fazę, można palić z ziomkami, a dla wielu to po prostu przyjemny rytuał. Minusy: spalanie wpuszcza do płuc substancje rakotwórcze, to mało dyskretne, a dokładną dawkę trudno policzyć. 

2) Waporyzacja: 

Waporyzator zrobił się dziś ważnym graczem: to most między konopiami a elektroniką. Modeli jest mnóstwo, od najprostszych po takie z precyzyjnym zakresem temperatur i ustawieniami sterowanymi z telefonu.

Najprostsze modele są zwykle metalowe i działają z płomieniem. Te zaawansowane mają grzałkę i pozwalają ustawić temperaturę oraz inne parametry z poziomu komórki.

Bez względu na technologię zasada jest ta sama: grzać słabiej niż przy spalaniu. Efekt? Mniej dostaje się płucom i masz lepszą kontrolę nad działaniem.

Przy waporyzacji możesz też pobawić się temperaturą: każdy kannabinoid i każdy terpen odparowuje w swojej temperaturze, a ty decydujesz, którą ustawić. 

3) Dabowanie: 

Dabowanie to kładzenie koncentratu na rozgrzanym do czerwoności gwoździu (tzw. nailu). Koncentraty mają dużo więcej kannabinoidów niż topy, więc działają znacznie mocniej.

Wśród najbardziej znanych koncentratów są ekstrakty, czyli związki konopi wyciągnięte za pomocą rozpuszczalnika. Dają bardzo mocny efekt, z kopem, który trwa dłużej i wali dużo ostrzej niż top. Najpopularniejsze ekstrakty do dabowania to shatter, wax, budder i crumble.

Wszystkie ekstrakty są koncentratami, ale nie wszystkie koncentraty są ekstraktami. Koncentraty bez rozpuszczalnika zawierają trochę więcej materiału roślinnego (dla niektórych niepożądanego). Tak jest z haszyszem dry sift, rosinem, bubble hashem i innymi.

Plusy koncentratów: bardzo mocny i szybki efekt, mniej materiału na mocną fazę i duży wybór różnych konsystencji. Minusy: nie da się tego nosić ze sobą, trzeba szukać koncentratów dobrej jakości, a bardzo wysokie temperatury mogą uwalniać substancje rakotwórcze. 

Jadalne produkty z marihuaną

4) Jadalne: 

Tutaj aktywne składniki konopi idą do krwi i mózgu inną drogą: przez układ pokarmowy.

Kiedy zjesz na przykład brownie, THC ma dłuższą trasę: musi przejść przez przewód pokarmowy i wątrobę. Po drodze, zanim przekroczy barierę krew–mózg, zamienia się w 11-hydroksy-THC.

Ten metabolit THC daje dużo mocniejszą i dłuższą fazę. Szczyt przychodzi po około 2 godzinach, a niektórzy czują działanie nawet do 12 godzin, z dociąganiem, które potrafi ciągnąć się do następnego dnia. Złota zasada: zacznij od małej dawki i poczekaj, zanim dołożysz.

Opcji, żeby zjeść, wypić albo połknąć konopie, jest sporo: masło konopne do przepisów, kryształy, rozpuszczalne paski na język, bhang (starodawny indyjski napój), kombucha, kapsułki, gumy do żucia, a nawet kawa z marihuaną.

5) Pod język: 

Przyjmowanie podjęzykowe polega na trzymaniu produktu z konopi pod językiem przez mniej więcej minutę przed połknięciem albo do momentu, aż się rozpuści. 

Chodzi o szybkość i dyskrecję. Najbardziej znane opcje to olejek z konopi i olejek CBD, kryształy, spraye do ust, nalewki i inne. 

Dla wielu konopie oznaczały po prostu palenie. Ale jak widzisz, sposobów jest dużo więcej, na każdy gust. Jeśli chcesz spróbować innych, rób to na spokojnie, jedna metoda naraz, zwłaszcza przy jadalnych i koncentratach, i obserwuj, co każda z tobą robi. 

Zobacz nasze najnowsze teksty…